niedziela, marca 11, 2018
Strażniczka - Lee Carroll
Książka po której spodziewałam się czegoś więcej...

"Z pomocą Willa Hughesa, piekielnie przystojnego czterystuletniego wampira, już raz udało jej się powstrzymać zagładę. Teraz Hughes wyrusza w podróż, by odnaleźć magiczną Letnią Krainę, w której – jak sądzi – będzie mógł uwolnić się od klątwy wampiryzmu. Dziewczyna rusza jego śladem. Szukając Willa, Garet spotyka wiele tajemniczych postaci. Każde spotkanie zbliża Garet do ukochanego oraz pomaga lepiej zrozumieć rodzinne dziedzictwo. Jednak nie tylko ona pragnie zdobyć wiedzę na temat magicznego świata, coś podąża jej tropem…" -opis z tyłu książki
Tytuł: Strażniczka
Seria: Królestwo czarnego łabędzia (tom 2)
Autor: Lee Carroll
Ilość stron: 390
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Kategoria: fantasy
Poprzedni wpis był o pierwszej części tej trylogii, chwaliłam ją bardzo, podobała mi się i fabuła i to jak wykreowane są postacie, niestety na tej pierwszej części moje zadowolenie się skończyło. Strażniczka kompletnie do mnie nie przemawia, dotarłam do 70 strony i stwierdziłam, że czuję się jakbym czytała w kółko to samo zdanie (jak "Dziady"...) , druga część jest po prostu nudna. W pierwszej było jeszcze odrobinę akcji, a tutaj nie ma już kompletnie nic wartego uwagi. Z ciekawości przeczytałam zakończenie i ono też nie jest porywające, ale jednak ciekawi mnie, o czym jest kolejna cześć skoro ta "zakończyła-się-tak-a-nie-inaczej" (nie będę zdradzać, pomimo że jest nudna dla mnie, ktoś inny może się skusi).
Jak widać nie polecam tej akurat części, ale pierwszą jak najbardziej. W porównaniu do tej wypada o niebo lepiej. W planach mam też dostać w swoje łapki ostatnią część, ale nie mam co do niej żadnych oczekiwań ☺

