Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #czytnikowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #czytnikowo. Pokaż wszystkie posty
Mój czytnik e-booków - inkBook Prime

wtorek, maja 08, 2018

Mój czytnik e-booków - inkBook Prime

Kolejny tekst z serii #czytnikowo, poprzednie znajdziecie <tutaj>.
Było już o tym, jakie są korzyści z posiadania czytnika i odpowiedzi na wasze pytania, teraz pora na konkretny wpis o modelu czytnika, jaki ja posiadam.


Ja zdecydowałam się na InkBOOK Prime. Zastanawiałam się też nad InkBOOK Classic 2, ponieważ jego cena jest o ponad 200 zł niższa, ale finalnie po przeczytaniu artykułu na spidersweb.pl i paru innych stronach stwierdziłam, że wygoda użytkowania i podświetlany ekran są warte zainwestowania tych 200 zł więcej.

Najpierw może troszkę o samym czytniku:


Ze strony producenta możemy się dowiedzieć, że:

♣ czytnik jest wyposażony w 6-calowy ekran E Ink® Carta (EPD; 16-odcieni szarości) z technologią Rapid Refresh™ o rozdzielczości 1024×768, ekran jest płaski, dotykowy i doświetlany (z możliwością regulacji), dzięki czemu czytanie jest przyjemnością w pełnym słońcu, w pochmurny, deszczowy dzień i również w nocy.
Ze swojej strony mogę dodać tyle, że ekran wygląda jak papierowy, nie męczy oczu tak jak smartfony, czy komputery, a doświetlanie to najlepsze, co mogłam sobie wymarzyć. Idealna sprawa dla kogoś, kto nie mieszka w pokoju sam, a współlokator chce się wyspać, kiedy my jeszcze czytamy.

♣ waży tylko 168g, czyli mniej więcej tyle, co tabliczka czekolady, dzięki czemu jest świetną alternatywą dla dużych, ciężkich książek, które noszone w plecaku przez cały dzień w końcu zaczną nam ciążyć.

♣ posiada aż 8GB pamięci wewnętrznej z możliwością jej rozszerzenia o kartę microSD (kolejne 32GB). Sama nie skorzystałam z tej możliwości, na razie 8GB mi w zupełności wystarcza.

♣ mamy możliwość modyfikowania tekstu, wyboru preferowanej czcionki, jej rozmiaru, szerokości marginesów, orientacji ekranu. Do tego dochodzi jeszcze zaznaczanie tekstu, możliwość dodawania notatek i zakładek.

♣ InkBOOK pozwala nam też łączyć się z Wi-Fi i Bluetooth. Ja używam tego zazwyczaj, gdy kupię nowe książki i muszę je przenieść na czytnik, ale kiedy mój laptop umarł i nie miałam jak skorzystać z internetu to InkBOOK sprawdził się również jako tablet.

♣ posiada zainstalowane aplikacje Biblioteka, Drive (Midiapolis Drive), Księgarnia, News (Midiapolis News Reader), Przeglądarka Internetowa, Sklep z aplikacjami. Najczęściej używam Midiapolis Drive, ponieważ to tam przechowuję moje e-booki.

♣ wspierane formaty to EPUB, EPUB z Adobe DRM (ADEPT), FB2, HTML, MOBI (bez DRM), PDF, RTF, TXT. Ja korzystam głównie z EPUB, mam też parę książek w PDF.

♣ jest dotykowy, ale równocześnie posiada fizyczne przyciski zmiany stron, którym w ustawieniach możemy przypisać także inną funkcję. Dużym plusem jest to, że znajdują się po obu stronach ekranu i mi jako leworęcznej jest wygodniej. Jest też jeden dotykowy przycisk wstecz, przy ładowaniu świeci się na czerwono, a przy użytkowaniu na zielono.

Od siebie mogę dodać tyle, że sprawdza się świetnie, nie zacina, a na baterii przy codziennym używaniu wytrzymuje mi prawie 10 tygodni. Wygląda moim zdaniem bardzo nowocześnie i jest zbudowany solidnie.

Jeśli chcecie poczytać o tym modelu więcej to zapraszam was na stronę benchmark.pl <klik>, znajdziecie tam świetną recenzję, która pomogła mi w wyborze czytnika.

Teraz troszkę o tym, jak go zdobyłam:


Kiedy już wybrałam model, jaki chcę kupić (głównie dzięki pomocy tego artykułu na stronie www.spidersweb.pl <klik>, znajdziecie tam porównanie InkBOOK Prime i InkBOOK Classic 2) to przyszła pora na zakup. Początkowo chciałam kupić go na stronie producenta, jednak nie było tam możliwości zapłaty przy odbiorze, a ja nie miałam możliwości zapłaty przelewem.
W tym momencie pojawił się problem, ponieważ bałam się, że przy zakupie z innej strony nie dostanę tego, co chcę, tylko jakiś podrabiany chłam, albo dostanę go w stanie agonalnym.
Od tej chwili zaczęłam przeglądać różne strony, na których był dostępny Prime, porównywać ceny, opinie innych o zakupie i wszystko, co tylko się dało. Finalnie zdecydowałam się kupić czytnik na stronie Komputronik.pl <klik>.Na moją decyzję wpłynęło głównie to, że 100% osób polecało zakup i to, że razem z czytnikiem dostaje się etui, w które i tak zamierzałam się zaopatrzyć.

Nie pamiętam ile płaciłam we wrześniu 2017 roku, nie umiem znaleźć żadnego dowodu zakupu, ani nic, ale myślę, że cena nie różniła się wiele od tej dzisiejszej.  Teraz można dostać go w tym samym miejscu za 549 zł z darmową dostawą (od 499 zł) i otrzymujemy czytnik razem z dopasowanym etui Yoga. To samo na stronie producenta wyniosłoby nas 648 zł (569 zł czytnik + 79 zł etui Yoga), więc myślę, że komputronik to dobry wybór.

Paczka dotarła do mnie z jednodniowym opóźnieniem i okazało się, że wszystkie moje wątpliwości i nerwy, że będzie uszkodzona lub, że dostanę nie to, czego oczekuję były niepotrzebne ☺

Jak już przesyłka do mnie doszła to całość wyglądała tak jak na zdjęciu poniżej, z tą różnicą, że wszystko było połączone taką plastikową taśmą jakby ☺


Nie miałam na to wpływu i nie wiedziałam jaki kolor etui dostanę, ale otrzymałam złote, które bardzo mi się podoba. Jest bardzo solidne i sprawdza się u mnie świetnie, chroni ekran przed zarysowaniami i mój czytnik po 9 miesiącach nadal wygląda jak nowy. Jedyną jego wadą jest to, że przycisk uruchamiania, który znajduje się z tyłu nie zawsze reaguje, wtedy muszę "rozebrać" etui i włączyć czytnik bez niego. Całość trzyma się razem za pomocą magnesów i szczerze to na początku bałam się, że Prime mi z niego wypadnie, ale przez cały czas odkąd go mam nigdy mi się to nie zdarzyło. Dużym plusem jest też to, że w przypadku InkBOOK Prime etui ma automatyczną funkcję usypiana i wybudzania czytnika. Jest też możliwość "zrobienia" z etui stojaka, żeby nie musieć trzymać czytnika w rękach, ale ja z tego nie korzystam.
Etui przyszło zapakowane jedynie w folię, a w środku była pianka, żeby zachowało kształt.



Poniżej etui złożone w stojak:
Sam czytnik był zapakowany w oryginalne pudełko, w którym oprócz niego znalazły się kabel micro USB, skrócona instrukcja użytkowania i karta gwarancyjna, czyli wszystko, co jest niezbędne.




Po włożeniu do etui i uruchomieniu:




Jak już pisałam wcześniej czytnik InkBOOK Prime sprawdza się u mnie świetnie, jest idealnie dopasowany do moich potrzeb i wart swojej ceny. Jestem bardzo zadowolona z zakupu ☺ Czytnik towarzyszy mi w szkole, na wyjazdach i wycieczkach, jest lekki, nieduży i długo trzyma na baterii, więc jak gdzieś wyjeżdżam to nawet nie zabieram kabla do niego.  Jedynym czego mi brakuje jest ładowarka, dzięki której mogłabym ładować czytnik bezpośrednio "z kontaktu", a nie przez USB z komputera.  Oryginalna jest dostępna za 25 zł, więc w najbliższym czasie na pewno się w nią zaopatrzę.

Linki użyte we wpisie i strony, które pomogły mi w wyborze czytnika:

♣ Porównanie InkBOOK Prime i InkBOOK Classic 2 <klik>
♣ Test i recenzja InkBOOK Prime <klik>
♣ Informacje i charakterystyka etui Yoga <klik>
♣ InkBOOK Prime na stronie producenta <klik>
♣ InkBOOK Prime + etui na Komputronik.pl <klik>
♣ Akcesoria do InkBOOKów na stronie producenta <klik>

Mam nadzieję, że chociaż troszkę pomogłam tym postem osobom, które wahają się kupić czytnik i nie wiedzą, jaki wybrać. Jak widzicie ja wybrałam ten i szczerze mogę go polecić każdemu ☺

Ten wpis nie jest sponsorowany w żaden sposób.


Czytnik e-booków - pytania i odpowiedzi

poniedziałek, kwietnia 16, 2018

Czytnik e-booków - pytania i odpowiedzi

Ostatnio mieliście przyjemność przeczytać u mnie co nieco o czytnikach e-booków, a dokładnie 25 korzyści płynących z posiadania takowego <klik>, dlatego dzisiaj postanowiłam dodać kolejne zestawienie opatrzone etykietą #czytnikowo. Tym razem sugerowałam się waszymi pytaniami, o które poprosiłam jakiś czas temu na Facebooku, a także tymi, jakie zadawaliście mi na początku mojej przygody z czytnikiem.


Wasze pytania:

1. GDZIE KUPIŁAŚ CZYTNIK I CZY POLECASZ TO ŹRÓDŁO?
Czytnik kupiłam przez internet, ponieważ nigdzie w okolicy nie mogłam znaleźć stacjonarnie. Odnośnie samego źródła rozpiszę się w następnym poście z serii #czytnikowo, który będzie o modelu czytnika, jaki posiadam, a na razie powiem napiszę jedynie, że bardzo stresowałam się podczas zakupu i czekania na przesyłkę. Wiadomo, że dobry czytnik trochę kosztuje i jest dość delikatnym towarem, więc bałam się, że dojdzie do mnie uszkodzony, albo - co gorsza - zgubi się gdzieś w drodze i nigdy do mnie nie dotrze. Na szczęście dotarł cały i zdrowy z jednodniowym opóźnieniem ☺


2. CZY JESTEŚ W STANIE WYZNACZYĆ PLUSY I MINUSY POSIADANIA CZYTNIKA?
O plusach pisałam ostatnio tutaj <klik>, a jedynym minusem, jaki zauważyłam jest jedynie to, że strasznie się stresuję, że mi się zniszczy. Kiedy wkładam go do torby to 10000 razy sprawdzam, czy aby na pewno jest między książkami, czy na pewno nic na niego nie naciska, nie zgniata go, żeby przypadkiem nie pękł mi ekran, czy nie ma ryzyka, że wyleje mi się picie itp. Raz miałam mini zawał, kiedy prawie wypadł mi z rąk podczas przenoszenia przez pokój.


3. JAK CENOWO WYCHODZI KUPOWANIE E-BOOKÓW W PORÓWNANIU DO PAPIEROWYCH KSIĄŻEK? CZY MASZ ULUBIONĄ KSIĘGARNIĘ? (Z W MIARĘ ROZSĄDNYMI CENAMI)
Moim zdaniem nie ma wielkiej różnicy, ponieważ wszystkie papierowe książki, jakie ja kupuję (a raczej staram się kupować) są z przecen i wyprzedaży, bardzo często kupuję też w biedronce, gdzie da się znaleźć fajne pozycje za bardzo dobrą cenę. E-booki, jakie posiadam też w większości kupiłam w czasie, kiedy były w promocji, a część z nich z pomocą kodów rabatowych, jakie dostałam po zarejestrowaniu się na stronie księgarni. Naprawdę bardzo rzadko zdarza mi się kupić książkę w księgarni za jej normalną cenę, musi mi bardzo zależeć, ponieważ moim zdaniem niektóre ceny są bardzo przesadzone. Rozumiem, że koszty produkcji, praca i czas, jaki autor poświęcił na napisanie danej książki, ale bez przesady...
A i jeszcze w kwestii samej księgarni. Ja korzystam z woblink.com <klik> i jak na razie jestem bardzo zadowolona. Często można tam trafić na fajne okazje, ponieważ praktycznie codziennie znajdzie się coś ciekawego w promocji. W ofercie są też audiobooki.


4. CZY DŁUGO "ZBIERAŁAŚ SIĘ" DO CZYTANIA E-BOOKÓW ZAMIAST TRADYCYJNYCH KSIĄŻEK?
Ciężko mi to teraz określić, ale chyba nie. Już dawno temu czytałam o czytnikach, ale nie było mnie stać na kupno własnego, więc na pewien czas o tym zapomniałam. Dopiero po wakacjach, kiedy miałam pieniądze i myślałam o tym w co je zainwestować przypomniało mi się. Na początku, kiedy go dostałam używałam go cały czas i czytałam tylko na nim, a teraz zabieram go ze sobą zawsze do szkoły i na wyjazdy, a kiedy mam wolną chwilę w domu i internacie to używam papierowych książek. No, chyba że jest noc i jest ciemno to wtedy lepiej sprawdza się czytnik  ☺


5. CZY DŁUGO TRZYMA BATERIA?
Bardzo długo. U mnie to jest nawet do 3 miesięcy przy codziennym używaniu.


6. CO MYŚLISZ O LEGIMI?
Szczerze to nie wiem co mam myśleć. Na początku nie używałam wcale, dopiero niedawno zaczęłam i początki były dobre, ale potem coraz gorzej. Problemy z ładowaniem się aplikacji, wyłączanie się. Nie wiem, czy to wina czytnika, czy aplikacji, ale o wiele lepiej czyta mi się, kiedy jej nie używam. Jak na razie jedynym z plusów jest to, że liczy czas czytania i ilość słów czytanych w ciągu jednej minuty.


7. CZY MIAŁAŚ PROBLEM Z WYBOREM KONKRETNEGO CZYTNIKA?
Nie, bo wiedziałam czego od niego oczekuję i ile chcę na niego przeznaczyć. Odpadała u mnie też wysyłka zza granicy i płatność przelewem. Jedynym problemem, jaki miałam był wybór między dwoma konkretnymi modelami, ale zasugerowałam się opiniami innych użytkowników i wybrałam dobrze ☺


8. CZY UWAŻASZ, ŻE PRZECIWNICY CZYTNIKÓW POWINNI SIĘ DO NICH PRZEKONAĆ? DLACZEGO?
Nie uważam tak, ponieważ moim zdaniem każdy ma inny gust i może mu odpowiadać czytanie w innej formie. Kiedy sama nie miałam czytnika i nie myślałam o nim uważałam, że dążenie do tego, żeby wszystko było elektroniczne i nowoczesne jest głupie. Nadal nie podoba mi się, że wszystko wokół staje się automatyczne i sterowane komputerem, ale przekonałam się, że czytnik jest bardzo użytecznym odpowiednikiem papierowej książki. Co prawda nie ma tego charakterystycznego zapaszku i pięknej kolorowej okładki, ale jest lekki i mieści w sobie więcej niż tylko jeden tytuł.


♣♣♣♣♣
To już koniec tego wpisu, a kolejny z serii #czytnikowo będzie już konkretnie o modelu, jaki posiadam i o tym, jak i gdzie go kupiłam. Mam nadzieję, że podobają wam się te wpisy i być może pomogą komuś zdecydować się na kupno (lub nie) własnego czytnika.

ZAJRZYJ:
Korzyści płynące z posiadania czytnika e-booków

piątek, marca 30, 2018

Korzyści płynące z posiadania czytnika e-booków



Kolejne zestawienie na stronie, tym razem postanowiłam napisać o czymś, co będzie rozpoczynać e-bookową serię na blogu. Już jakiś czas temu pisałam, że planuję dodać tekst mówiący co nieco czytnikach e-booków i myślę, że zestawienie korzyści płynących z posiadania takowego urządzenia będzie świetnym wprowadzeniem do całego cyklu postów. Cyklu dlatego, że kiedy myślałam o tym, jak zredagować jeden wpis tak, żeby nie pominąć niczego i zarazem nie namieszać za bardzo w głowie czytelnikowi stwierdziłam, że najłatwiej będzie podzielić na kilka części wszystko to, co chcę wam przekazać.

Zapraszam na zestawienie 25 korzyści płynących z posiadania czytnika e-booków:

1. NIE TRZEBA TASZCZYĆ ZE SOBĄ DUŻEJ ILOŚCI KSIĄŻEK
To był główny powód, dla którego postanowiłam kupić czytnik. Często się zdarza, że czytając w drodze kończymy jedną książkę i chcielibyśmy zacząć kolejną, ale nie mamy jej, bo nie było miejsca w torbie/była za ciężka.


2. E-BOOKI SA TAŃSZE
A przynajmniej te, które ja kupowałam zawsze były tańsze od ich papierowej wersji.


3. NIE TRZEBA MIEĆ MIEJSCA NA PÓŁCE, A MOŻNA MIEĆ DUŻO KSIĄŻEK
Mam ograniczoną ilość miejsca i moim zdaniem to jeden z największych plusów, jakie mają czytniki.


4. CZYTNIK JEST MAŁY, ZMIEŚCI SIĘ WSZĘDZIE
Kiedy idę do szkoły i mam plecak ważący 5 ton to łatwiej wcisnąć mi do niego chudziutki czytnik, na którym mam wgrane "To" S. Kinga, niż wziąć papierową wersję, która ma ponad 1100 stron.


5. CZYTNIK POZWALA NA CZYTANIE W NOCY, PODŚWIETLANY EKRAN TO DUŻY PLUS
Racja, że można czytać w nocy, ponieważ Edison opatentował żarówki, ale kiedy nie mieszka się samemu i ta druga osoba chce spać lepiej nie świecić jej w oczy dużą lampą. Mój czytnik posiada podświetlany ekran i to w nim lubię, bo kiedy nie jestem sama w pokoju, a mam ochotę na czytanie to mogę to robić spokojnie przy zgaszonym świetle.  A poza tym, komu by się potem chciało wstawać z łóżka tylko po to, żeby zgasić światło.

6. MOŻNA DOWOLNIE ZMIENIAĆ CZCIONKI
Nie wiem, czy każdy tak ma, ale ja bardzo nie lubię niektórych czcionek i nie umiem się skupić na czytaniu. W moim czytniku jest też opcja wyboru czcionki przeznaczonej dla dyslektyków, która podobno ma im ułatwić czytanie.


7. MOŻNA SAMEMU ZMIENIAĆ WIELKOŚĆ LITER
Jestem ślepa więc dla mnie to ważna rzecz, żeby móc wybrać sobie duże literki ☺


8. CZYTNIK POZWALA NA ZAZNACZANIE FRAGMENTÓW TEKSTU
W książkach to grzech nienawidzę, kiedy w książce zabranej z biblioteki jest pełno fragmentów pozaznaczanych ołówkiem albo nie daj boże długopisem. Denerwujące są nawet ślady po takich zaznaczeniach zmazanych gumką. A jeśli chodzi o książki, które są moje prywatne to traktuję je jak świętość, każda w okładce, ułożona idealnie równo na półce, bez jakichkolwiek zabrudzeń, zaznaczeń i innych skaz.


9. WIĘKSZOŚĆ KLASYKÓW JEST DOSTĘPNA ZA DARMO
W księgarni nikt nam nie da za darmo papierowej wersji "Dziadów", czy chociażby "Czarnego kota".


10. MOŻNA MU KUPIĆ ŁADNE "UBRANKO"
Ja swoje dostałam w komplecie z czytnikiem, planowałam kupić czerwone lub czarne, a dostałam złote i takie zostało.


11. W RAZIE KRYZYSU MOŻNA GO WYKORZYSTAĆ JAKO TABLET I SKORZYSTAĆ Z INTERNETU
Mnie to uratowało życie ☺ Laptop umarł, telefon był w stanie krytycznym i jedyne co mi pozostało to czytnik.


12. MOŻNA W NIM GROMADZIĆ NOTATKI
Nie raz czytając książkę mam ochotę zaznaczyć sobie fragmencik i skomentować go jakoś, żeby wykorzystać to potem przy pisaniu posta. Na czytniku nie mam z tym problemu, ale z papierowymi książkami już nie jest tak łatwo, trzeba szukać karteczki, długopisu, a najczęściej jest tak, że siedzę w aucie i po prostu tego nie mam.


13. NAWET MATERIAŁY, Z KTÓRYCH SIĘ UCZYMY MOŻNA NA NIEGO PRZESŁAĆ W PDF
Nie trzeba nosić przy sobie pliku kartek, wystarczy jeden plik i gotowe ☺


14. MOŻNA ŚCIĄGNĄĆ NA NIEGO LEGIMI
Na  początku nie umiałam się do niego przekonać, potem go pokochałam, a teraz znowu się nie lubimy. Myślę, że dam Legimi trochę czasu i potem to jakoś skomentuję.


15. MA EKRAN, KTÓRY JEST ZDROWSZY DLA OCZU, NIŻ TE ZE SMARTFONÓW
O tym napiszę kilka słów więcej przy okazji wpisu o moim czytniku e-booków, który pojawi się wkrótce.


16. KIEDY JUŻ MAMY LEGIMI WIDZIMY DOKŁADNIE ILE DANEGO DNIA POŚWIĘCILIŚMY NA CZYTANIE, A TAKŻE, Z JAKĄ SZYBKOŚCIĄ CZYTAMY
To mi się podoba w tej aplikacji. Widzimy statystyki ze swojego czytelnictwa. Ja byłam w szoku, kiedy zobaczyłam, że w ciągu dnia czytam średnio 49 minut i 281 słów na minutę. A to tylko były tylko krótkie chwilki poświęcone na czytanie (przerwy w szkole, jazda samochodem, autobusem), bo na dłuższą chwilę wolę zasiadać z papierową książką.


17. CZYTNIK TO FAJNA ZABAWKA DLA MOLA-KSIĄŻKOWEGO-GADŻECIARZA
Bo na telefonie może czytać każdy.


18. NIE TRZEBA GO ŁADOWAĆ TAK CZĘSTO JAK TELEFONU
Ja swój od kupna we wrześniu ładowałam 3 razy, od razu kiedy go dostałam nie ładowałam wcale, bo miał 96% .


19. MOŻNA OD RAZU TŁUMACZYĆ SOBIE NIEZROZUMIAŁE DLA NAS SŁÓWKA
Osobiście nie skorzystałam z tego ani razu, ale myślę, że jeśli ktoś czyta obcojęzyczną literaturę to może być to przydatne.


20. KSIĄŻKA AUTOMATYCZNIE OTWIERA SIĘ W MIEJSCU, W KTÓRYM SKOŃCZYLIŚMY CZYTAĆ
Często mam tak, że kiedy czytam muszę nagle szybko przerwać, bo ktoś mnie woła/kot nabroił/zaczyna się lekcja/inne i często przy papierowych książkach zapominałam w pośpiechu zaznaczyć strony. Z czytnikiem jest łatwiej, bo książka otwiera mi się w miejscu, w którym zakończyłam czytanie.


21. CZYTAMY WIĘCEJ
A przynajmniej u mnie tak się stało. Odkąd do szkoły i w podróż nie muszę zabierać ze sobą dużych tomiszczy tylko mały czytnik moje statystyki książkowe poprawiły się o co najmniej 200%.


22. MOŻNA W NIM TRZYMAĆ UŻYTECZNE PLIKI
Na przykład słowniki języków obcych, bardzo przydatne w podróży.


23. WYGLĄDA ELEGANCKO
A przynajmniej mój tak wygląda ☺


24. MOŻE POSŁUŻYĆ JAKO PRZECHOWALNIA NA PLIKI
Oczywiście przy odpowiedniej ilości wolnej pamięci.


25. KSIĄŻKI W POSTACI E-BOOKÓW NIE ZNIKAJĄ Z PÓŁEK W KSIĘGARNI TAK SZYBKO JAK ICH PAPIEROWE WERSJE
Nigdy nie zdarzyło mi się trafić na wyprzedaną pozycję ☺

To pierwszy post z czytnikowej serii, kolejny pojawi się wkrótce, a wszystkie będzie można odnaleźć w części INNE WPISY pod nazwą #CZYTNIKOWO w pasku bocznym bloga.

Planuję też zrobić wpis z najczęściej zadawanymi pytaniami odnośnie kupowania, używania czytnika, więc chętnie przeczytam wasze propozycje pod tym postem, już mam zrobioną część listy, ale może komuś z waz uda się wprowadzić do niej coś nowego☺

Zobacz również:

Copyright © Czytam, polecam... , Blogger